W bieżącym roku znany Bieżanowianin, Pan Tadeusz Madej obchodził swoje 95 urodziny. Dostojnemu jubilatowi życzymy wszelkiej pomyślności, przede wszystkim zdrowia i 200 lat!
Zachęcamy Państwa do zapoznania się z Jego pracą: Bieżanów we wspomnieniach Tadeusza Madeja.
Jak podkreśla Pan Tadeusz są one relacją „z zapamiętanych fragmentów życia z przeszłości”, a nie próbą pisania historii Bieżanowa, jednak niewątpliwie nam ją przybliżają.
Poznajemy nie tylko codzienne życie zamożniejszej rodziny chłopskiej ale i losy mieszkańców Bieżanowa m.in. podczas okupacji, w czasach wyzwolenia gdy miejsce Niemców zajmowali Rosjanie…
To opracowanie przedstawia również sylwetki wybitnych Bieżanowian, ich społeczne zaangażowanie, znajdziemy tu także informacje o organizacjach kulturalnych i społecznych Bieżanowa.
„Bieżanów mojego dzieciństwa i młodości odszedł bezpowrotnie, ale nie był on bezludną wyspą i musiał się zmieniać, bo zmieniało się otoczenie, warunki, czasy(…).”
A oto fragment Wspomnień opisujący Dwór Czeczów.
„W latach 20-30 ub. wieku majątek Czeczów w Bieżanowie był prowadzony wzorowo, lecz to już był jego stopniowy upadek po śmierci barona Czecz de Lindewald na początku lat 1900. (…) Majątek zatrudniał kilkadziesiąt pracowników mieszkających w murowanych „czworakach”, oraz kilkadziesiąt osób „sezonowych”. W stajni „krówskiej” było kilkadziesiąt krów, kilkanaście świń; jedzenie dla zwierząt było rozwożone kolejką; krowy dojone ręcznie. Krowy wypasano na pastwiskach (”ugory”). Konie robocze i do bryczek przebywały w stajni końskiej (budynek obecnej szkoły), na piętrze której znajdował się spichlerz na zboże.
Majątek posiadał kuźnie i stolarnie, ogrody kwiatowe i warzywne i inne warsztaty. Obok budynków gospodarczych znajdowała się duża stodoła, spalona w latach 30-tych.
Pałac z przybudówką nie uległ zmianie do chwili obecnej.
Rozległy park z różnymi drzewami, krzewami i kwiatami stanowił miejsce wypoczynku, posiadał staw rybny z bieżącą wodą źródlaną (strumyk z mokradeł na Kaimie dostarczał wody bieżącej do stawów w drożdżowni i łąk „salinarnych”).
Na terenie parku zwanego przez społeczność Bieżanowa „pańskim ogrodem” był również kort tenisowy (…)”
Całość tekstu na stronie: http://www.klubrozwojupolski.pl/biezanowskie-wspomnienia-tadeusza-madeja/
